Wnioski o udostępnianie informacji publicznej wysyłaliśmy w dniach 12-15.10 (do kilku urzędów wysłaliśmy ponownie 19-20.10 głównie z przyczyn technicznych). Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej na odpowiedzi czekaliśmy 14 dni. Wnioski wysyłaliśmy elektronicznie i takiej odpowiedzi również od urzędów żądaliśmy.
We wniosku prosiliśmy o podanie kosztów założenia BIP-u oraz o miesięczne koszty utrzymania Biuletynu. Prosiliśmy również o przesłanie kopii umów o założenie i prowadzenie BIP-u.
W przewidzianym przez ustawę terminie otrzymaliśmy 47 odpowiedzi (na 137 wysłanych) z informacją publiczną oraz 4 odpowiedzi odmawiające udostępnienia informacji. Z tego 24 urzędy przesłały nam kopie żądanych umów. Podane miesięczne koszty prowadzenia BIP-u wahają się od zera do kilkuset złotych miesięcznie, a koszt założenia również od zera to 4,5 tysiąca złotych.
Warto przy tym wspomnieć o kilku rażących nieprawidłowościach:
- odsyłano nas do firm prowadzących BIP-y jako posiadających informacje, a przecież to urząd płaci z publicznych środków tym firmom
- odmawiano informacji publicznej nam jako osobie prawnej
- żądano certyfikowanego podpisu elektronicznego pod wnioskiem przesłanym mailem
- żądano podania pełnych danych osobowych (z adresem i PESEL-em)
- żądano podania celu naszego zapytania
- odmówiono przesłania kopii umowy powołując się na tajemnicę przedsiębiorcy, a także na ochronę danych osobowych.
Największym naruszeniem prawa pozostaje fakt otrzymania w terminie odpowiedzi od zaledwie 1/3 urzędów.