Mogę napisać, iż popieram glosę krytyczną. W szczególności zwrócić uwagę należy, iż jest to uczelnia publiczna... Wyrok wpisuje się w ostatnio zapadajace wyroki, które mogą czasem powodować niezrozumienie.
Ciekawy (odmienny?) w tym kontekście wydaje się wyrok WSA we Wrocławiu:
"Sąd w niniejszym składzie podziela argumentację zawartą w powołanym wcześniej wyroku WSA w Gdańsku z dnia 20 stycznia 2005r., II SAB/Gd 66/04, /ONSAiWSA 2007, nr 1, s. 16/, że skoro stosowne organy uczelni wykonują zadania władzy publicznej, to ich działalność podlega ustawie o dostępie do informacji publicznej /podobnie przyjęto w wyroku WSA w Warszawie z dnia 20 kwietnia 2006r. II SA/Wa 2227/05, zamieszczonym w CBOSA/. Dodać należy, że z regulowanego przepisami ustawy z dnia 27 lipca 2005r. - Prawo o szkolnictwie wyższym /Dz.U. nr 164, poz. 1365 ze zm./ statusu uczelni publicznej jako jednostki utworzonej przez państwo /art. 2 ust. 1 pkt 2/, posiadającej osobowość prawną /art. 12/ oraz funkcjonującej w oparciu o środki finansowe zapewnione przez władze publiczne /art. 15 ust. 1/ wynika, że należy ją zaliczyć do podmiotów obowiązanych do udostępniania informacji publicznej wymienionych w art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej. W konsekwencji protokoły posiedzeń władz kolegialnych uczelni są dokumentami wytworzonymi przez szeroko rozumiane władze publiczne. A zatem jako odnoszące się do działania podmiotów publicznych stanowią informacje publiczną w rozumieniu ustawy. Informacją jest nie tylko prawo do informacji przetworzonej, ale też prawo wglądu do dokumentów /akt, materiałów/ będących w posiadaniu tego organu."
IV SAB/Wr 4/09