W artykule „Sąd Rejonowy nakazał udostępnić informację publiczną” informowaliśmy o sprawie przed sądem powszechnym z powództwa Marka Wrońskiego przeciwko Ministrowi Zdrowia.
W załączeniu można zapoznać się z wyrokiem oraz uzasadnieniem.
Na szczególną uwagę zasługuje następujący fragment uzasadnienia:
„W pierwszej kolejności należy zauważyć, iż za osobę pełniącą funkcję publiczną, uznać należy niewątpliwie rektora Akademii Medycznej we Wrocławiu prof. Ryszarda Andrzejaka. W konsekwencji stwierdzić należy, iż ograniczenie w postaci prawa do prywatności nie dotyczy informacji, która ma związek z pełnioną przez prof. Ryszarda Andrzejaka funkcją rektora Akademii Medycznej. Rozstrzygnięcia wymaga zatem kwestia czy związek taki istnieje w przypadku prowadzenia przez Ministra Zdrowia postępowania wyjaśniającego w sprawie zarzutu popełnienia plagiatu naukowego przez rektora uczelni, a sprawowaną przez niego funkcją. W ocenie Sądu związek taki istnieje. Habilitacja prof. Ryszarda Andrzejaka stanowiła jeden z etapów jego kariery naukowej, podobnie jak uzyskanie stanowiska rektora Akademii Medycznej. Nie ma przy tym znaczenie, iż postępowania wyjaśniające dotyczyło zdarzeń sprzed 16 lat, kiedy to prof. Ryszard Andrzejak nie sprawował jeszcze funkcji rektora. Wskazać należy na istnienie ścisłego związku pomiędzy pracą habilitacyjną, a pełnieniem funkcji rektora. Obie te okoliczności dotyczą kariery naukowej osoby, która pełni prestiżową i zaszczytną funkcję. Postępowania wyjaśniające nie było zaś prowadzone w związku ze zdarzeniami z prywatnego życia rektora, ale w związku z pracą naukową, która ma wpływ na ocenę rzetelności zawodowej rektora. Godzi się bowiem zauważyć, iż postępowanie wyjaśniające dotyczyło zarzutu plagiatu pracy habilitacyjnej. Wyjaśnienie zasadności tego zarzutu niewątpliwie wpływa na odbiór społeczny osoby publicznej oraz kwestię zaufania do pełnionej przez nią funkcji. Z powyższych względów Sąd doszedł do przekonania, iż informacja publiczna w postaci sprawozdania rzecznika dyscyplinarnego, ma związek z pełnioną przez prof. Ryszarda Andrzejaka funkcją publiczną.
Odnosząc się do okoliczności, iż w przedmiotowym sprawozdaniu znalazły się informacje o charakterze prywatnym, wskazać należy, iż fakt ten nie dyskwalifikuje oceny dokumentu w postaci sprawozdania jako informacji publicznej. Główne znaczenie ma tu cel w jakim dokument ten został sporządzony. Zawarcie w nim informacji irrelewantnych z punktu widzenia toczącego się postępowania wyjaśniającego przez Ministra Zdrowia , nie może uchylić charakteru publicznego dokumentu. Nie sposób nie zauważyć, iż poprzez zamieszczenia tego rodzaju informacji, każdy dokument mógłby być wyłączony spod działania ustawy o informacji publicznej.
Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 marca 2006 roku (K 17/05, OTK-A 2006, nr 3, poz. 30) orzecznictwo przyjmuje zróżnicowany standard (zakres) ochrony prywatności w zależności od tego, czy zakres udostępnianej informacji dotyczy osoby publicznej czy też innego podmiotu. W pierwszym wypadku – w odniesieniu do osoby publicznej – zakres dopuszczalnej ingerencji w sferę prywatności jest ujmowany znacznie szerzej. Kontratypem bezprawności naruszenia jest w wypadku osób publicznych silnie podkreślany interes ogólny nakierowany na zapewnienie przejrzystości działania wszystkich osób sprawujących funkcje publiczne. Raz jeszcze należy podkreślić, iż prowadzenie postępowania wyjaśniającego zarzutu plagiatu pracy habilitacyjnej rektora wyższej uczelni, nie należy traktować w kategorii zdarzenia dotyczącego sfery życia prywatnego tej osoby. Dla Sądu są przy tym niezrozumiałe powody, dla których w sprawozdaniu sporządzonym na potrzeby tego postępowania, a zatem odnoszącym się do zarzutu plagiatu, miałyby się znaleźć informacje dotyczące życia prywatnego rektora.".